Obserwatorzy

niedziela, 10 listopada 2013

Makijaż w fioletach z dwoma kreskami

Cześć! 


Dziś mam dla Was makijaż dość nietypowy, bo z dwoma kreskami. 
Myślę, że makijaż ten można wykorzystać na nadchodzące Andrzejki, ale także na inne okazje m.in. wesele :) 







Nie będę się rozpisywać na temat makijażu. Zobaczcie same :)














Nie wiem dlaczego, ale blogger ostatnio "przerabia" mi zdjęcia podczas wstawiania. Nie wiem dlaczego tak jest, ale skoro musi to niech będzie :P



Do wykonania makijażu użyłam cieni z nowej mojej nowej paletki Sleek - Vintage Romance oraz Oh So Special


Wspomnianą paletkę Vintage Romance niedługo Wam pokażę. Muszę tylko ją przetestować :)



Jak Wam się podoba taki make-up? 


Buziaki :* :* :*

sobota, 9 listopada 2013

Manicure - biel z motywem gazety + instrukcja :)

Hej!

Dziś znów zaszalałam z pazurkami i zrobiłam sobie wzorek jakiego jeszcze nie miałam. 

Robiłam go pierwszy raz, ale i tak jestem zadowolona :)


A oto on




Do wykonania tego manicure potrzebowałam:



*Nożyczki
* starą gazetę
* pęsetę
* biały lakier do paznokci
* bezbarwny lakier do paznokci
w moim przypadku jest to top coat Płynne szkło od Eveline
*woda - tak w kieliszku jest WODA :D


A tak powstawał

1. Jako bazę pod lakier zastosowałam odżywkę 8w1 Eveline (co nie co na jej temat TUTAJ)
2. Całe paznokcie pokryłam białym lakierem. I tutaj muszę się przyznać, że zapomniałam zrobić zdjęcie)
3. Do kieliszka z wodą włożyłam kawałek gazety, którą wcześniej pocięłam. Przy tej czynności pomogła mi pęseta.
4. Namoczony kawałek gazety nakleiłam na pomalowany wcześniej paznokieć. Należy pamiętać, że lakier nie może całkiem wyschnąć!
5. Na koniec paznokcie pomalowałam top coat'em i GOTOWE! :)






Jeszcze kilka zdjęć :)

Tak dla jasności to nie reklama zmywacza :) 
W chwili robienia zdjęć był on jedyny pod ręką, a napis sam się tak ułożył :)









I to by było na tyle :)

Co powicie o takim wzorku? 
Nosicie? 
;)

środa, 6 listopada 2013

Manicure - czarny z białą nutką :)



No i przyszła pora na manicure. 
To pierwszy taki post u mnie, ponieważ ostatnio bardzo rzadko maluję paznokcie. Pomijam oczywiście fakt noszenia na co dzień odżywki  :)


Dziś "wzięło mnie" na czerń, ale żeby nie było zbyt czarno namalowałam sobie nutki na kciuku i palcu serdecznym. 






Nutki nie są idealne, ale mój talent do malowania wzorków nie jest zbyt wielki :)



Palec serdeczny






Kciuki



Jak widać oba kciuki są inne. Spowodowane jest to tym, że po prostu wpadły mi da pomysły do głowy i nie wiedziałam który wybrać więc namalowałam oba :D








Podobają Wam się moje nutki?
Mi tak średnio, ale jak na mój talent co do wzorków to i tak jestem zadowolona :D

Makijaż - róż & żółty

Hej!

Dziś zrobiłam sobie makijaż dosyć dziwny jeżeli chodzi o mnie. Kolor żółty na powiece uwielbiam, ale różowego ogólnie nie lubię. Jeśli już używałam różu to tylko jako dodatek i w bardzo małej ilości.
 Co mnie naszło na dodanie tego koloru w dzisiejszym makijażu? Nie wiem, ale teraz wydaje mi się, że chyba częściej będę po niego sięgać, bo po tym makijażu jakoś bardziej się do niego przekonałam :) 
Teraz wiem, że jest to kwestia pomysłu na taki kolor.















Domyślam się, że dla Was tego różu wcale nie jest tak dużo, ale dla mnie jednak jest :)







A tutaj jeszcze oko w wersji z czarną kredką na linii wodnej. Ja osobiście wolę bez - jest bardziej delikatny :)




* W zewnętrznych kącikach oczu przykleiłam kępki rzęs.



A Wy lubicie róż na powiekach w roli głównej? 

Jak Wam się podoba taki makijaż? ;)




Całuski :* :*

środa, 30 października 2013

Makijaż - Moja wersja Pin Up :D

Cześć!

Dziś mam dla Was make-up w stylu Pin Up, ale jest to moja wersja tego makijażu ;P
Pokazywałam się w nim ludziom w niedzielę :) ale dopiero dziś znalazłam czas na pokazanie go Wam.




Jak widać na zdjęciu wyżej kreska nad górną linią rzęs jest delikatniejsza niż w oryginalnym Pin Up, a usta nie są tak bardzo czerwone. 
A no i nie ma typowo różowego różu ( taaa a masło jest maślane :D )



Oczy w przybliżeniu










Na całą powiekę ruchomą i nieruchomą oraz wewnetrzny kącik oka naniosłam biały cień, załamanie powieki zaznaczyłam brązowym cieniem, dolną linię rzęs zaznaczyłam cieniem złoto - brązowym. Wszystkie te kolorki pochodzą z paletki Au naturel Sleek'a. Kreseczkę namalowałam za pomocą mokrego czarnego cienia z tej paletki. 

Rzęsy wytuszowałam mascarą z Oriflame, a następnie dokleiłam sztuczne firmy Ardell - Demi Wispies, które bardzo polecam!

Usta obrysowałam i wypełniłam konturówką z Catrice, a następnie naniosłam błyszczyk.










Podoba Wam się taka wersja Pin Up ?

;)





niedziela, 27 października 2013

Kremowy kamuflaż CATRICE

Witam!


Ostatnio na blogach kosmetycznych coraz częściej pojawia się kosmetyk, który większość osób sobie chwali. a dokładniej chodzi o KAMUFLAŻ firmy CATRICE. 



Po przeczytaniu tak wielu pozytywnych opinii na jego temat postanowiłam, że wypróbuję go i ja!
Przed samym kupnem miałam jeszcze obawy, ponieważ miałam kilka produktów tej firmy i nie byłam z nich zbyt zadowolona, ale stwierdziłam, że dam mu szanse :)






Korektor ma kremową konsystencje, która jest troszkę oporna, ale podczas nakładania palcem troszkę się rozgrzewa co ułatwia nam aplikację. Po delikatnym wklepaniu w skórę staje się niewidoczny. Krycie jak dla mnie jest bardzo dobre, prawie idealne. Już niewielka jego ilość pozwala zakryć nam niedoskonałości. Dobrze współgra z podkładami w płynie. Na jego trwałość też nie mogę narzekać - trzyma się cały dzień. Kamuflaż ma matowe wykończenie. 
Produkt zamknięty jest w małym (3g), plastikowym, poręcznym, okrągłym, eleganckim (jak dla mnie) pojemniczku.
Kamuflaż wyprodukowano w trzech kolorach. Ja posiadam kolor średni czyli Light Beige (020). 
Jego cena też jest bardzo zachęcająca ponieważ patrząc na jego jakość to tylko 13 zł. Choćby dla tej ceny warto zaryzykować :)

Dowód na to, ze produkt jest na prawdę dobry



Jak wiadomo nie ma rzeczy idealnych więc teraz pora na wady:

Produkt jak dla mnie nie nadaję się pod oczy. Trochę wysusza skórę, która w tym miejscu jest bardzo delikatna, "zbiera się" w załamaniach, a na dodatek podkreśla nam suche skórki. 


Kamuflaż Catrice można kupić w drogerii Natura. 
Jak na razie ze względów na jego "branie" :) ciężko jest go dostać w tych drogeriach, ale myślę, że z czasem będzie łatwiej :)




Jeżeli szukacie dobrego kamuflażu to mam nadzieję, że choć trochę Wam pomogłam :) 

Ja szczerze go polecam!!!


A czy wy miałyście do czynienia z tym produktem?




sobota, 26 października 2013

Makijaż "Zachód słońca" - półmetek

Hej, hej!

Dziś miałam okazje po raz pierwszy wykonać makijaż na półmetek pewnej młodej dziewczyny :)
Po raz pierwszy ponieważ moja przygoda z makijażem zawodowo zaczęła się ok. pół roku temu. Wcześniej wykonywałam go tylko na sobie, gdyż musiałam się dopiero podszkolić w tym temacie, żeby nie krzywdzić innych :D

Patrycja zażyczyła sobie, aby makijaż zawierał kolor brązu i żółtego lub pomarańczy oraz żeby nie był ani za mocny, ani za delikatny. 

Wymagania przyjęte więc wzięłam się do roboty i wyszło coś takiego




Patrycja nie wiedziała, który kolor wybrać - żółty czy pomarańcz więc postanowiłam połączyć oba :)




Oczy z bliska











Do wykonania makijażu tradycyjnie użyłam paletek Sleek - Au Naturel & Ultra Matte V1 
;)




Dziewczynie makijaż spodobał się bardzo czyli spełniłam jej oczekiwania :)


A Wy co powiecie na taki makijaż półmetkowy? :D



Całuski :*:*


Makijaż na różne okazje ;)



Dziś mam dla Was makijaż, który można zastosować na różne okazje, np. ślub, wesele, randkę, bal, itp.




Do wykonania makijażu użyłam: 
- Quiz Cosmetics - cień, błyszczyk oraz baza pod cienie (KLIK),
- paletki cieni Sleek Au Naturel oraz Lagoon (KLIK)
- podkład KOBO (recenzja niebawem :) )
- puder transparentny Essence
- bronzer W7
- róż i rozświetlacz PAESE
- pędzle HAKURO (KLIK)




Moje oczęta :)





Makijaż w całości







I w troszkę gorszym świetle






Podoba Wam się?
Na jaką okazję wykorzystałybyście ten makijaż? ;)



Buziaki :*

piątek, 25 października 2013

Quiz Cosmetics - współpraca


Cześć! 

Niedawno nawiązałam współpracę z firmą kosmetyczną Quiz Cosmetics. 
Wczoraj otrzymałam przesyłkę z kosmetykami  tej firmy do  przetestowania. Oczywiście nie mogłam wytrzymać i dziś wzięłam się za testowanie :)


Oto co znalazło się w przesyłce




To teraz przechodzę do recenzji :)


Utrwalająca baza pod cienie



Moja opinia:
Jak widać na zdjęciu produkt zamknięty jest w małym zakręcanym słoiczku (5g).
Dzięki temu, że baza ma kolor cielisty nie odznacza się, ładnie wyrównuje koloryt powieki oraz delikatnie ją rozświetla. Produkt ma konsystencje kremową dzięki czemu bardzo łatwo się ją rozprowadza, nie tworzy grudek. Już niewielka ilość pokrywa całą powiekę. 
Muszę przyznać, że baza zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie! Posiadam bazę KOBO ta z Quiz Cosmetics jest jak dla mnie dużo lepsza. 
Baza ta podbija kolor cieni dzięki czemu stają się one bardziej intensywne. Trwałość też jest niesamowita. Makijaż oka wytrzymuje cały dzień i nic a nic się nie zmienia, cienie nie rolują się, a co najważniejsze nie blakną! 

Jak dla mnie baza jest na prawdę rewelacyjna! Nie miałam baz z najwyższych półek, ale te średnie przy tej wypadają słabo! 
Osobiście baaaardzo polecam!!!



Cień do powiek Cherie nr 202 (6g)




Moja opinia:
Cień który otrzymałam ma kolor bardzo jasnego fioletu. Mnie osobiście bardzo przypadł do gustu. Fajnie rozświetla i nadaje blasku powiece. Podczas aplikacji cień nie osypuje się co jest jego wielką zaletą, nie zbiera się w załamaniu, a  podczas nabierania na pędzel nie kruszy się. U mnie cień z użyciem bazy trzymał się cały dzień i przed zmyciem wyglądał tak jak zaraz po jego nałożeniu. 
Cień nie posiada aplikatora, ale dla mnie nie jest to wadą, ponieważ ja nie używam aplikatorów. 
Cień można nakładać na mokro.
Jak na tak niską cenę uważam, że jakość cienia jest na prawdę dobra. Jego pojemność też jest zadowalająca.


Byszczyk do ust nr 76





 Moja opinia:
Błyszczyk ma bardzo fajne, eleganckie opakowanie. Posiada standardowy aplikator gąbeczkę. 
Kolor błyszczyka to typowa brzoskwinia, która nie do końca mi odpowiada, ale to jest rzecz gustu. Posiada on male drobinki, które fajnie rozświetlają usta. Zapach błyszczyka jest bardzo przyjemny (nie umiem go sprecyzować), natomiast jest bezsmakowy. Moim zdaniem jest to bardzo dobre, gdyż dzięki temu nie kusi nas go zjeść :) I to co uwielbiam w błyszczykach - nie lepi się na ustach, nie wysusza ich, a nawet powiedziałabym, że delikatnie je nawilżą i oczywiście nie podkreśla suchych skórek. 
Błyszczyk utrzymuje się ok. 2 godz. więc wydaje mi się, że jak dla błyszczyka trwałość jest ok. Jak widać na zdjęciu z czasem kolor znika, a drobinki zostają :) 
I teraz to co spodobało mi się w nim najbardziej - po odciśnięciu błyszczyka w chusteczkę kolor znika, a małe srebrne drobinki pozostają na ustach co też jest fajnym efektem :)




*  Mimo iż kosmetyki posiadam dzięki współpracy recenzje napisałam według swojego zdania. Nie zostałam do tego zmuszona! 




Wszystkie produkty tej firmy możecie kupić na stronie sklepu , który znajdziecie TUTAJ




A czy Wy posiadacie jakieś produkty tej firmy? 
Co o nich sądzicie?


A już jutro pokaże Wam makijaż wykonany opisanymi wyżej kosmetykami :)